TYLKO U NAS: Krystian Legierski głosował na Andrzeja Dudę. Jak z perspektywy czasu ocenia swój manifest?

Krystian Legierski to ikoniczna wręcz postać polskiego ruchu emancypacyjnego – współtwórca legendarnego klubu Le Madame, prowadzący wielu audycji związanych ze środowiskiem LGBTQ, wreszcie polityk z większymi lub mniejszymi sukcesami starający się wdrożyć idee równości i tolerancji.

Dla wielu było zaskoczeniem gdy przy okazji wyborów prezydenckich w 2015 roku poparł Andrzeja Dudę. – Głosowałem na Andrzeja Dudę. Zrobiłem nawet telefonem zdjęcie karty do głosowania. Wielu znajomych jest w szoku. (…) Nie głosowałem na niego dlatego, że jest takim świetnym, bliskim mi kandydatem, bo przecież tak nie jest. Byłem po prostu zdeterminowany, by odsunąć Platformę od władzy. I głos na Dudę był jedynym, co mogłem zrobić, bo samo niegłosowanie na Komorowskiego to było za mało – powiedział w lipcu 2015 roku w rozmowie z Robertem Mazurkiem w magazynie „Plus Minus”.

Efekt? Sporo kontrowersji w samym środowisku, jak i poza nim. Aktywista i polityk dotąd związany z liberalnymi i lewicowymi frakcjami w ramach manifestu poświęcił swój głos i postawił na osobę lansowaną przez Jarosława Kaczyńskiego. To musiało wzbudzić emocje.

Czy dziś żałuje tej decyzji? – Gdyby sytuacja miała się powtórzyć zrobiłbym dokładnie to samo, czyli zagłosował za odsunięciem PO od władzy nawet za cenę posadowienia Dudy na fotelu prezydenta. Byłem i jestem gotów płacić rachunek jaki PiS wystawia nam za odsunięcie PO od władzy ponieważ nadal mam nadzieję, że cena ta nie pójdzie na marne i w konsekwencji zarówno PO, jak i PiS przejdą do historii. Uważam, że czasami trzeba zrobić krok w tył żeby w konsekwencji móc pójść do przodu, wierzę, że ten PiS-owski czyściec, jaki obecnie przechodzimy, w efekcie pozwoli nam jako społeczeństwu uwolnić się z potrzasku, w którym przez ostatnie lat jesteśmy uwięzieni przez te dwie partie – mówi Krystian Legierski w rozmowie z Różowymi Panterami. – Prezydenturę Dudy oceniam fatalnie, dodatkowo konsekwentnie tak jak podczas deklaracji, że oddam głos na niego nadal niczego od niego nie oczekuję – zaznacza.

– Wiem, że moje rachuby i przekonania są obarczone ryzykiem i niepewnością ale pewne jest jedno: pod rządami PO w obszarach, które dla mnie są najważniejsze nie byłoby szans na jakąkolwiek zmianę w Polsce – wierzę, że po upadku PiS przestrzeń na te zmiany nastanie – dodaje Legierski.

Wypowiedz się