Karol Grygoruk o KOD [CYTAT]

Przez ostatni rok chodziłem na demonstracje KOD’u. Najpierw dając upust własnej złości, później dając kredyt zaufania organizatorom. Denerwowałem się na znajomych widząc że rewolucja ma twarz naszych rodziców. Obserwując, już z dystansu, kolejne marsze pod barwami Nowoczesnej i PO, nadzieja na faktyczny ruch oddolny znikła pozostawiając ohydną zgagę. Tysiące ludzi wyprowadzonych na ulice bez pomysłu i refleksji. Dlaczego wolnorynkowe wartości pozostawiły masy z obietnicą dobrobytu który nigdy nie nastąpił. Zakochani we własnej wolności, my beneficjenci lat ‘90-tych zapomnieliśmy, że demokracja to powietrze. Niewidzialna i bezrefleksyjna dopóki nie zaczęło jej nam brakować. Wczoraj lider KOD’u zapowiedział że za kilka lat ma nadzieję iść z narodowcami i brzydzi się antyfaszystami. Tymi którzy od lat wołali na alarm. Tymi którzy nie chcą iść w jego marszu.
Chciałbym napisać że brzydzę się takim myśleniem, ale mam już dość retoryki rządzących. Jest mi jednak szalenie przykro, że my, pokolenie sceptycznych dwudziesto i trzydziestolatków, tak jak nasi rodzice, przekonani o własnej wyższości, oddaliśmy prodemokratyczne ruchy w ręce ludzi którzy dla władzy i popularności gotowi są iść ramie w ramię z brunatnymi faszystami. Gloryfikującymi nacjonalizm i głupotę, negującymi prawa mniejszości, podstawę demokracji. Faszystami którzy na ulicach Warszawy krzyczą o wieszaniu wrogów. Krótka pamięć to największa wada naszego gatunku.

Karol Grygoruk, fotograf

Wypowiedz się