Agata Czarnacka o udziale KOD w Czarnym Strajku [CYTAT]

Szanowni Państwo, jako Przewodnicząca zgromadzenia Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w dniu 23 października z ubolewaniem dowiedziałam się o rozmiarze incydentu z transparentami, który miał miejsce podczas manifestacji. Ubolewam zwłaszcza, że mimo chęci, jako prowadząca demonstrację, nie byłam w stanie udać się na wizję lokalną.
Wydarzenie zostało omówione w gronie organizatorek, a także ze Strażą KOD, która wspierała nas w utrzymaniu porządku podczas demonstracji – z czego, pomijając ten incydent, wywiązała się wzorowo. Wszystkie strony zgadzają się co do konieczności wyciągnięcia z tego wniosków.
Jako nieformalny, oddolny ruch społeczny, Ogólnopolski Strajk Kobiet musiał w organizacji tak dużej demonstracji polegać na pomocy zewnętrznej. Zwłaszcza w tak istotnej kwestii, jak bezpieczeństwo zgromadzenia. Wasze bezpieczeństwo. Bez Straży KOD nie byłybyśmy w stanie tego zapewnić.
Podjęłyśmy decyzję o utworzeniu własnej Straży OSK. Jednak prosimy o wyrozumiałość i sympatię dla wspierających nas Organizacji, dopóki proces tworzenia Straży OSK nie dobiegnie końca.
Oczywiście w tym miejscu też proszę o zgłaszanie się osób chętnych do pomocy.
UPDATE: Ustalamy przebieg wydarzeń. Wygląda na to, że to moja wina. Niestety rozstrzygałam sprawę na podstawie opisów transparentu, które były różne. Za pierwszym razem usłyszałam o wulgarnym słowie, za drugim – o remiksie znanego rysunku. Pierwsze jest wykroczeniem – w sferze publicznej, drugie jest dopuszczalne w polskim prawie. Straż KOD zareagowała prawidłowo na podstawie pierwszego rozstrzygnięcia. Bardzo przepraszam za zamieszanie. Raz jeszcze ubolewam, że nie byłam w stanie się znaleźć na miejscu.

Agata Czarnacka, z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, w odpowiedzi na nasz artykuł

Wypowiedz się